w czerwcu, kiedy Pan Franciscato dowiedział się, że garstka odizolowanych plemion zbliżyła się do rancza, opracował plan, aby zapewnić im bezpieczeństwo. Możliwość, że jedna z tych osób może być narażona na koronawirus i rozprzestrzeniać go wśród krewnych, była najgorszym scenariuszem. Pan Franciscato błagał mieszkańców okolicy, by za wszelką cenę unikali bliskiego kontaktu z plemionami.,

„Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby chronić tych tubylców i nie pozwolę im nawiązać kontaktu” – przypomniała sobie Pani Cardozo.

„Problem w tym, że jestem sama, nie mam zespołu i potrzebuję ludzi”, powiedziała pani Cardozo, że powiedział jej niedawno.

Pani Cardozo powiedziała, że Pan Franciscato był niestrudzony, gdy badał plemiona na odległość., Praca wymaga zbliżenia się na tyle, aby zebrać wskazówki na temat tego, jak te społeczności radzą sobie, badając ich ruch, dietę i wszelkie narzędzia, które pozostawiają.

„Nawet pogoda.”

prezydent FUNAI, Marcelo Xavier, nazwał go „wzorowym” urzędnikiem państwowym. „Poświęcił ponad 30 lat na ochronę odizolowanych rdzennych mieszkańców”, powiedział Pan Xavier w wiadomości wideo.

Kiedy Grupa wyszła z lasu w czerwcu, mieszkańcy wioski powiedzieli, że mieszkańcy plemienia zostawili kawałek mięsa i zabrali kurczaka z rancza., To było interpretowane jako polubowna wymiana.

Kiedy kilka dni później pan Franciscato zbliżył się do tych plemion, gestykulował im, aby wrócili do lasu-powiedziała pani Cardozo. Uważał, że jest to najbezpieczniejsza droga, dopóki w całej Brazylii wybucha epidemia wysoce zakaźna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *